~straightxedge | użytkownik

imię i nazwisko płećkobieta wiek21 lat (1990-10-25) adresŁódź zarejestrowany28.12.2007 @00:30:11 ostatnio na stronie16.04.2012 @20:30:20



kontakt i statystyki
emaile-mail ukryty
digarty5 komentarze604 posty na forum0

ulubione

dodaj komentarz
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
komentarze
~kaszubiak    08.02.2011 @15:06:07
Chyba się starzeję. Już drugi raz w tym miesiącu zaspałem do pracy.
Mój grudzień był. A czy dobry, czy zły to nie wiem. Po prostu był. Przeleciał.
Bezinteresowna życzliwość. Tak, to jest coś wspaniałego. Jak tak spojrzę w przeszłość, to doświadczałem jej wielokrotnie, i to nie tylko ze strony bliskich. Czasami nawet nie zdaję sobie sprawy z tego, że ktoś właśnie bezinteresownie podał mi pomocną dłoń.
Nie mówię tu o wielkich rzeczach. Liczą się drobiazgi, a takich ludzie często nie doceniają. Ale jak się doceni, to uśmiech z oczu nie schodzi.
Znów powiedziałaś coś, co z pozoru jest oczywiste. Niby o tym wiedziałem, ale jakoś nie zwracałem na to często uwagi. Uśmiechać się można na pokaz, ale radość która siedzi w naszych głowach jest często niewidoczna.
Mimo to, lubię się uśmiechać. Od zmarszczek mimicznych będę wyglądał dojrzalej.
Sesja, sesja i po sesji. Ja jestem w trakcie. Niektórzy mają sesję, sesję i po szkole.
Nie boję się sesji. Fakt, denerwuje, rozwala plany i nie rzadko nastrój, ale jakoś przetrwać ją trzeba.
Chory optymizm ma się dobrze i na sesji. Optymizmu życzę i Tobie!
ostatnio edytowane: 2011-02-08 15:08:58
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    08.12.2010 @22:00:25
Nadrobię, zaraz, jutro. Jeszcze zdążę. Przecież jest jeszcze tyle czasu. Ech. Szkoda gadać.
Miałem zrobić poradnik zaraz po napisaniu swojej poprzedniej wiadomości. Zrobiłem dwa dni temu.
Nie chcę usypiać swojej dziecinności. Mam wrażenie, że to właśnie ona pomaga mi trzeźwo iść przez życie. Nie mam ochoty narazie dorastać. Ostatnio kumpel pyta się mnie:
Jak Ty to robisz? Ty się niczym nie przejmujesz czy po prostu nie masz problemów?
Odpowiedziałem: Hmm. Wiesz co? Po prostu jestem chorym optymistą. Nie wiem co jest gorsze. Może to jest z mojej strony nieodpowiedzialne, ale ja zawsze mam nadzieję, że będzie lepiej i że jest dobrze.
Kolega odpowiedział: Może masz uszkodzoną korę przedczołową.
Bo co mógł powiedzieć student medycyny.
"To chyba zależy od tego, jakie konsekwencje niesie za sobą popełniony błąd". Jej. Niby oczywista rzecz, ale jakoś tak trudno na to czasami wpaść. Ostatnio miałem styczność właśnie z konsekwencją błędu. Zresztą. Nieważne.
Jeśli jeszcze nie przesłuchałaś płyty, to nie szkodzi. Mam dla Ciebie kolejne utwory w kolejce. Takie moje małe odkrycie. "Bez Nas Wy?". Naprawdę bardzo fajny zespół. Warto. Piosenka "Anioł". Do niczego nie zmuszam. Po prostu to tak jak dzielenie się linkiem na Fejsie.
Dobrego, ciepłego grudnia życzę. Mimo, że zimny.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    24.10.2010 @22:25:56
Za dużo czasu poświęcam na głupoty. Mam za dużo czasu. O Facebooku nie będę wspominał. Swoją drogą zastanawiam się czy poprawnie jest fejsbuk, czy fejsbók. Zdecydowanie za dużo czasu poświęcam na głupoty. Mówią, że człowiek uczy się na błędach. Ciekaw jestem ile razy trzeba ten sam błąd popełnić, żeby się na nauczyć go nie popełniać. Kilku znajomych prosiło mnie o nagranie kolejnych "poradników". Nie mogę się do tego zabrać. W sumie nie mogę się do niczego zabrać. Mimo to, optymizm mnie nie opuszcza. Ciągle jestem pełen nadziei na lepsze jutro. Staram się zarażać tym optymizmem kogo się da. Zaczynając od bliskich, a na osobie którą dopiero co poznałem kończąc. Każdy zasługuje na uśmiech.
Podobno jutro masz urodziny. Przestaniesz być nastką. Ja nie jestem "nastkiem" od 8 miesięcy i nie czuję się bardziej dorosły. W ogóle zastanawiam się czy można kogoś nazwać w ogóle dorosłym. Jak zdefiniować dorosłego?
Za dużo myślę. Komplikuje sobie życie. Może zamiast na informatykę powinienem iść na filozofię? Albo zostać politykiem? Nie chcę się nad tym zastanawiać. I tak już mój wpis wygląda bardzo chaotycznie.
Przesłuchaj płyty. Ja już zdążyłem zmolestować wszystkie utwory na dwóch płytach i film na trzeciej. Uwielbiam kolesi. Uwielbiam...
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    04.10.2010 @11:05:29
Chaos jest nieodłącznym towarzyszem większości z nas. Ludzie się śpieszą nawet wtedy gdy nie muszą. Nie wszyscy.
Łatwo jest stracić rachubę czasu. Miałem w ten weekend pierwszy zjazd na uczelni. Przez całe 3 dni, wydawało mi się, że jest piątek. Na kalendarzu jest ciągle lipiec. Mimo, że nie mam w pokoju zegarka, to czuję, że czas jednak płynie. I to nieubłaganie szybko. Za szybko dla mnie. Odkładam wszystko na ostatnią chwilę.
Mimo, że życie nie ma litości i wszystkich traktuje tak samo, to wiem, że jutro będzie lepsze. Lubię obserwować ludzi. Z moich obserwacji wynika, że młodzi nie chcą (boją się) być uczciwi. Nie chodzi tu o jakieś wielkie przewinienia, ale o codzienne sytuacje. Ludzie mówią, że po co mają być uczciwi, skoro nie dostaną nic w zamian. Czy uśmiech albo serdeczne "dziękuję" nie jest wystarczającą zapłatą? Życiem rządzi egoizm. Nie mówimy "my", tylko "ja" i ktoś jeszcze. Oczywiście są wyjątki. Ale nie jest ich dużo, albo po prostu dobrze się ukrywają, a ja słabo szukam.
Szukam, szukania mi trzeba. Pracy teraz przede wszystkim. Cienko to idzie. Ale uda się. Gratuluję Tobie, że Ci się udało.
Jest dużo piosenek SDMu które nie są w ogóle znane. Np z solowej płyty Krzysztofa M. albo z Gruz Brothers Band. Większość piosenek z tego drugiego zespołu będzie na nowej płycie.
Aktualnie męczę w dzień dzień album "wawa2010.pl". Słucham i przestać nie mogę. Po pierwszym przesłuchaniu albumu nie myślałem, że mi się to aż tak spodoba.
Znów się myliłem.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    28.09.2010 @00:15:24
Czarny blues, to też moja pierwsza piosenka SDMu. Okazało się, że nie ostatnia. Teraz z niecierpliwością czekam na nową płytę, która powinna ukazać się za 8 dni.
Złodziejem okazała się osoba w wieku 18 lat. To był dobry przykład, że "okazja czyni złodzieja". Nie trzeba jakoś mocno tego sobie wyobrażać. ;]
W Soblówce zdarzają się takie dziwy. Ogólnie bardzo dobrze wspominam tamten wyjazd. Wspaniałe chwile. Dwa tygodnie w górach. Od schroniska do schroniska. Łapanie stopa. Szukanie miejsca gdzie można podładować telefon. Coś wspaniałego.
Ja jestem pełen nadziei, że uda Ci się aparat załatwić i nie pomylić dni. W końcu to niedziela.
Co prawda kopnąć w tyłek będzie ciężko z takiej odległości, ale mogę postarać się zarazić Cię trochę moim chorym optymizmem i nadzieją na lepsze jutro. Nie wiem jakie mogą być skutki uboczne.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    27.09.2010 @04:08:36
Znów się przebudziłem. Na bluesa.
Mi z podwórka ukradli tylko piłkę nożną. Jakieś 10 lat temu. Na nieszczęście złodzieja widziałem go. Był to "sąsiad" kilometr ode mnie. Pojechałem na rowerze ze starszym o 7 lat kuzynem odzyskać piłkę. Udało się. Złodziej oddał bez większych problemów. Ale obawiam się, że w Twoim przypadku, tak łatwo by nie było.
O mamo... Odwiedziłaś mój profil na yt. Widziałaś poradniki. Co gorsza rozbawiły Cię trochę z tego co zrozumiałem. I już masz odpowiedź na pytanie jak chce mi się to wszystko robić. Jeśli znajdzie się chociaż jedna osoba której się to spodoba, to uważam, że warto coś takiego robić. A i ja przy tym mam niezły ubaw. Racja. Poświęcam przy tym wiele czasu na nakręcenie i montaż, ale nie żałuję.
Pozowanie do zdjęcia jest przypadkiem. Kolega robił zdjęcie moim telefonem i po prostu zamiast foto, zrobił film. Strasznie mnie to rozbawiło. Tak więc wylądowało na yt.
10ego ma być podobno projekt typu 888. Czyli Miliony miejsc, miliony obiektywów, miliony chwil w jednej minucie. Czyli równo o godzinie (w tym przypadku o 10:10 10ego 2010) robimy zdjęcie temu czym w danej chwili się zajmujemy, gdzie się znajdujemy etc. Mam jedno zdjęcie z 888. To z krową.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    26.09.2010 @21:07:13
Myślałem, że mi bardzo wolno ubywają kilometry do celu.. Rower to świetny pomysł. Sam bym bardzo chętnie jeździł do Warszawy rowerem ale szkoda mi czasu. I poza tym mój rower wymaga generalnego remontu.
Studiuję w Warszawie, ale niestety zaocznie. Informatyka.
Przez całą III LO nosiłem ze sobą aparat i chyba znów zacznę. Niby mam aparat w telefonie ale oboje wiemy, że jakość i wygoda pozostawia wiele do życzenia, lecz kilka zdjęć z telefonu wylądowało na digu. Choćby zdjęcie z frapującym śniegiem. Często mam do czynienia z taką samą ironią losu.
Postaraj się zaopatrzyć w aparat 10 października. Będzie ciekawy projekt wtedy na digu.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    26.09.2010 @16:20:41
Dojechałem bezpiecznie i bez większych problemów. Udało się jednak ominąć Łódź. Przed północą zdążyłem się już wypakować w domu. Karpin jest 35km od Warszawy. Trasa E67, krajowa S8. Czas dojazdu: PKS - 35 -60minut; Samochód osobowy: 20 - 50minut.
To zdjęcie aż kipi absurdem. I po co robić fotomontaż, skoro można znaleźć "gotowca". I to właśnie jest urok miast. Można szukać, odkrywać coraz to nowe, inne, dziwne rzeczy. Próbowałem znaleźć coś ciekawego w okolicznych lasach itp, ale nie znalazłem nic ciekawego poza wyrzuconymi śmieciami. Albo po prostu kiepsko szukam.
Ta parasolka...
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    25.09.2010 @20:02:14
Wracam do domu. Niby w samochodzie mamy nawigację i sb radio a i tak źle pojechaliśmy. Będziemy jechać przez Łódź swoją drogą. Mam nadzieję, że dojedziemy przed 23 do Wawy, bo wtedy mam ostatni PKS na moją wieś.
Polecam Babią. Wspaniałe widoki i całkiem łatwe podejście.
Do Hiszpani ciągnie mnie już od kilku lat. Niestety narazie nie wyjechałem zaa granicę Polski dalej niż 50km.
Słomiany zapał jest fajny. Jak ma się dużo "słomy" to może się coś zająć więcej. Miałem tak z jednym tematem w moim digu.
ostatnio edytowane: 2010-09-25 20:05:45
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    24.09.2010 @20:19:53
Jeśli książkę polecasz, to spróbuję przeczytać. Niestety ja zacząłem kilka książek i nie mogę żadnej skończyć.
Izba w skansenie "Zubrzyca Górna". Też lubię takie stare wystroje.
Ja wychowywałem się i dorastałem w Karpinie. I z tą wsią związane są moje wspomnienia z "dzieciństwa". Nie jest fajnie mieszkać na wsi. Nie na tak długi czas.
Dziś był wspaniały dzień. Bolą nogi i jestem kompletnie zmęczony. Ale Babia Góra jest piękna. Mimo, że wiało. I to bardzo mocno. Halny
Marzenia senne da się kontrolować. Gorzej, że nie da się wynieść nic materialnego z tych snów. Sen. Śnienie..
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    23.09.2010 @22:33:31
Budzik kolegi zadziałał wcześniej. Mimo, że był w pokoju obok.
Mam wprawę w podnoszeniu kołdry z podłogi w środku nocy. Okna staram się szczelnie zakrywać. Ograniczam wszelkie źródła dźwięku. Pisk ładowarki jest w stanie przeszkodzić mi w zaśnięciu. Nie mówiąc o zegarku...
Do szczekania psów się przyzwyczaiłem przez 20 lat mieszkania na wsi.
Zrobiłem sporo zdjęć. 70% nieostre, prześwietlone, niedoświetlone. 30% - da się coś z nimi zrobić. Jedno przeszło. Niestety internet z telefonu wysyłał je około 10 minut.
Jutro odwiedzę Babią.
Umiejętność sensownego pisania po wyrwaniu ze snu? Może trochę. Wolałbym przez sen.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    23.09.2010 @03:23:39
Jest parę minut po 3. Obudziło mnie pragnienie, albo fakt, że śpię u kumpla. Napiłem się zimnej wody.
Zaobserwowałem.
Również nabrałem ochoty na czekoladę. Na herbatę z limonką. Chyba nie wypada grzebać w szafkach kolegi w poszukiwaniu Nutelli.
Zostanę przy wodzie.
Wojciech. Zapewne już wiesz. Bardzo mi miło.
Za 40 minut mam budzik. Mam nadzieję, że spełni swoją rolę.
ostatnio edytowane: 2010-09-23 03:42:09
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    22.09.2010 @23:42:50
Dwie biedne kobiety. Kłębek nerwów i Zima która jest ich źródłem.
Czekolada na gorąco. Tabliczka mlecznej, pół gorzkiej i około 2,5 szklanki mleka. Coś takiego. Garnek, ogień, mieszanie. Pycha. Herbata bardziej gorzka. Lepsza sypana. Wspaniałe fusy. Raz na jakiś czas cytryna. Cukier? Niekoniecznie. Słodki miód.
Po dalszych obserwacjach.
Jestem Julią
mam lat tysiąc
żyję.
Urzekło mnie. Czerwona, przepalona, brudna cegła... Czerwone róże. Sukienka. Misio.
Jadę na dwa dni gdzieś. Zahaczę o babią. Może będzie co obserwować.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    22.09.2010 @22:31:26
Szczerze?
Mieszkam na wsi. Uważam swoje miejsce zamieszkanie za głupie zadupie (mimo, że wcale wielkim zadupiem nie jest). Nie ogrzewałem pokoju farelką. Nie ogrzewałem pokoju wcale. Co prawda nie miałem pokoju na strychu, więc temperatura w pokoju utrzymywała się w granicach 16 stopni.
Opisana przez Ciebie sytuacja jest bardziej dramatyczna. Naprawdę szczerze współczuję.
Co prawda wjazd zawsze jest zasypany. Ale przystanek miałem praktycznie pod domem. W PKSie było ogrzewanie i wolne miejsca siedzące. Po wyjściu z PKSa miałem już do czynienia już tylko z odśnieżonym chodnikiem. Jeśli się potykałem, to przeważnie przez nieuwagę. Mimo, że nie raz spóźniałem się to nie znienawidziłem zimy. Jedyne co mnie denerwuje to ten mrożący wiatr. Nie ma nic gorszego jak czekanie na PKS i przyjmowanie uderzeń lodowego pejcza na twarz. Dziwnie się też człowiek czuje jak rozwali sobie tyłek upadając na oblodzony asfalt.
Jadąc samochodem trochę irytuję jak podczas hamowania Łada zamiast hamować zaczyna się obracać. Co z tego, że nie widać nic przez oblodzone szyby. Nie przeszkadzają skostniałe ręce od zeskrobywania szronu. Brudne w soli nogawki i buty denerwują. Nie potrafię znienawidzić zimy. Naprawdę nie wiem dlaczego.
Gorąca czekolada, herbata. Nigdy nie smakuje tak dobrze, jak w zimę.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    22.09.2010 @18:44:36
A teraz wyobraź sobie, że jesteś ubrana wystarczająco ciepło. Jest całkowicie bezwietrznie. Temperatura około -6. Godzina około 11 przed południem. Sypie śnieg. Twoje pole widzenia jest bardzo ograniczone. Idziesz np na uczelnie. Wszystko jest przykryte delikatnym puszkiem. Nie boisz się, że zmarzną czy przesiąkną śniegiem Ci stopy bo założyłaś ciepłe buty. Spędzasz kilka godzin w ciepłej sali wykładowej. Wychodzisz około 15 po południu. Pogoda zmieniła się nieco. Jest zimniej (-14), ale za to świeci słońce. Oślepia Cię ciepły blask powoli zachodzącego słońca odbitego od białego puchu. Ciągle jest bezwietrznie. Pięknie! Wracasz do domu odśnieżonym już chodnikiem. I jak tu powstrzymać endorfiny, skoro masz przed sobą taki piękny widok?
Zimę lubię nie mniej jak lato.
Zdziwiłbym się, gdyby Warszawa Cię nie przerażała. Mnie też przerażała dopóki nie zacząłem spędzać z nią więcej czasu. Da się ją polubić. Ja polubiłem.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    22.09.2010 @15:34:47
Zima jest bardzo specyficzną porą roku. Trzeba umieć i chcieć ją polubić. Jest jak Buka w Muminkach. Ja Buki nigdy się nie bałem (bardziej Małej Mi), więc zimę też znoszę. Szczególnie wtedy gdy sypie tak, że się nie da otworzyć rano drzwi..
Łódź kiedyś odwiedzę w lato, żeby się pozytywnie nastroić. Zwłaszcza, że linia Warszawa-Łódź jest bardzo fajna.
Dziwi mnie fakt, że są jeszcze śmiałkowie, którzy kąpią się w Wiśle...
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    22.09.2010 @13:49:10
Uwielbiam obserwować, przyglądać się. Siedzieć na ławce w parku czy ulicy i patrzeć - bez większego sensu. Ty widać, że jesteś bardzo barwną osobą. Widać po kolorowych "rumieńcach".
Papuga pewnego dnia przyleciała. Była też druga - zielona. Jednego dnia gościły na mym podwórku. Kolejnego dnia ich nie widziałem.
To nie jest chyba mak. Mój tata bawi się w ogrodnika. To jego dzieło. A śnieg musiał być. W końcu był środek zimy.
Nie wiedziałem, że przy manufakturze można się w ten sposób ochłodzić. Może dlatego, że w Łodzi byłem tylko w zimę. Na łyżwach.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    22.09.2010 @11:29:07
Oczywiście, że każdemu należy się szacunek, tylko nie wszyscy o tym pamiętają (albo po prostu nie chcą). A takich "Mieciów" znam kilku i z przykrością muszę stwierdzić, że prędzej taki pan z flachą w ręku powie życzliwie "dzień dobry" niż jakiś sąsiad/znajomy spotkany w sklepie.
Lubię obserwować. Oczy mam szeroko otwarte.
Mam kilku sąsiadów, jednych gorszych, innych lepszych. Ten przez płot, co roku daje mi wiadro czereśni. O aparat nie pytałem.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    22.09.2010 @02:13:08
Kiedyś jechałem sam pociągiem do Krakowa. Siedziałem w przedziale z jakimś dorosłym mężczyzną (na oko 40+lat). W którymś momencie nawiązała się rozmowa. Zwracałem się do niego na Pan. Po kilku zdaniach Pan stwierdził, że na "Pana" trzeba sobie zasłużyć. Zaczęliśmy rozmawiać po imieniu.

Nie czuję się jak Pan. W ogóle dziwnie się czuję jak ktoś zwraca się do mnie per Pan. Wolę kolego, nieznajomy etc... Chyba, że po prostu ktoś lubi tak się zwracać.

A aparat można wykorzystać każdy. Choćby sąsiada.
ostatnio edytowane: 2010-09-22 02:15:32
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    21.09.2010 @11:58:16
Mimo, że wolność nie jest szczęściem, to czasami jest jego źródłem.

Proszę o więcej prac. Jeśli można.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    30.08.2010 @16:03:26
Niestety nie zawsze wolność jest szczęściem. Bywa, że wolność jest więzieniem.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
~kaszubiak    25.08.2010 @19:25:48
Czarna kawa... w duecie z czarnym chlebem. Który zwie się wolnością.
_______
Żeby było życie, trzeba drugiego człowieka: kobieta, mężczyzna - nieważne.
J. Rybowicz
© 2001-2012 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt